„Hou Hou Hou” zamiast „Pokój i Dobro”

Brat z bratową przysłali szczegółowy wykaz umiejętności ich córki. Co już potrafi, a czego jeszcze nie potrafi. Potrafi na przykład naśladować odgłos paszczowy psa. Ale robi to po swojemu. Nie jakieś tam oklepane „hau hau hau”, ale poważne, jej własne, osobiste, szestnastomiesięczne „hou hou hou”.

No i mi się przyśniło. Że czytam książkę. A tam, czarno na białym, że w XVI wieku, w Holandii, franciszkanie zamiast „Pokój i Dobro” używali pozdrowienia „hou hou hou”.

Się obudziłem. A ponieważ ciekawość to pierwszy stopień do nieba (pierwszy stopień do piekła to nuda!!!), wrzuciłem do tłumacza elektrycznego „hou hou hou”. Z głupia frant. Z holenderskiego na polski. Efekt? Tłumacz obwieścił, że znaczy to po holendersku „miłość, miłość, miłość”. Bez komentarza.

Hou hou hou.

 

PS. Dawno się piosenką nie dzieliłem. Ostatnio po głowie chodzi to:

 

 

Reklamy

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.